Reklama:





Zapraszamy:





Światła i cienie





On pochylił się, chcąc złożyć pocałunek na jej ręce, lecz uczucie wzięło górę nad wymaganiami
etykiety: matka i syn złączyli się w serdecznym uści‧sku, wśród okrzyków
radości obecnych.
W tej chwili Agrypina zapomniała zupełnie, jaką drogą doszła do spełnienia najgorętszych swych ma‧rzeń...
Zmęczony wrażeniami dnia Nero po uczcie wcze‧śnie zapragnął spoczynku. Agrypina pożegnała go po‧całunkiem, w którym odbiła się cała czułość i duma macierzyńska.
Gdy w tej chwili stanął przed cesarzem trybun, pytając o nocne hasło, Nero odpowiedział bez namysłu; "Najlepsza z matek!
"
Tymczasem Oktawia i Brytanikus jeszcze nie opuścili komnaty ojca. W sali biesiadnej nikt nie zapytał o nich, nikt się nie troszczył, co robią sieroty.
Przy zwłokach Klaudyusza prócz nich nie było nikogo. Wczoraj jeszcze pan życia i śmierci milionów, dziś leżał opuszczony przez wszystkich, co go tak głodno wielbili za życia.
"Wczoraj władca, dziś biedak, jutro garść popiołu," myślał z goryczą Brytanikus o ojcu. A jego własna dola nie weselej się odtąd przedstawia,
— Znikąd pociechy! Znikąd ulgi!
— szepnął.
Została im wprawdzie modlitwa.
Ale czyż mogli się modlić do tych bogów, których dawno przestali szanować, albo bogów, w poczet których zaliczano po śmierci jednostki, najnikczemniejsze za życia?
Nie!
Te bóstwa nie posiadały serca, by współczuć doli sierocej, nie miały dłoni dość miękkiej, by ją wyciągnąć skutecznie ku tym, którzy cierpią i płaczą!
ROZDZIAŁ III.
SENEKA I JEGO RODZINA.
Człowiekiem najwięcej po Neronie godnym zazdrości był teraz w ogólnem mniemaniu nauczyciel jego i opiekun — Seneka: przypuszczano, iż w imieniu małoletniego będzie sprawował
rządy.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 Nastepna>>