Światła i cienie






Bracia, po długiem niewidzeniu się, mieli mnóstwo ciekawych tematów do pogawędki.
Wesoły Galiusz opowiadał swoje spostrzeżenia nad narodem, którym rządził chwilowo, przytaczał różne śmieszne, według niego, zajścia, a pomiędzy innymi opisał w
humorysty‧czny sposób scenę, jaką Żydzi z Koryntu odegrali, przywiódłszy przed sąd rabi oskarżonego, iż przystał do wzgardzonej sekty chrześcijan.
— Żydzi oskarżali rabi Pawła, takie było imię podsądnego, iż czci nędznika, którego ukrzyżowano za cesarza Tyberyusza — opowiadał Galiusz — i żądali, abym go osądził.
— I cóżeś uczynił?—zapytał Seneka.
— Naturalnie, nie chciałem wglądać w sprawę tego obrzydliwego zabobonu — odparł z pogardą Galiusz.
— Obrzydliwego?
— powtórzył w zamyśleniu Se‧neka — a czyż nasza mitologia jest wznioślejszą?
Galiusz wzruszył ramionami.
— Nasze bogi są świętością dla motłochu i tak być powinno, to ułatwia rządowi panowanie nad tłumem; my bez nich obejść się możemy.
— Obecnie w poczet bogów policzono i Klaudyu‧sza — rzekł z ironią Seneka
Galiusz roześmiał się.
— Tego chyba siłą musiano wciągnąć do nieba — odparł.
— Lecz nie skończyłem jeszcze o owym rabi... Paweł, mimo swej wiary, potrafił pozyskać zaufanie wpływowego Erostasa i wielkiej liczby Greków, którzy wzięli go w swoją opiekę.
Dziwny bo też to człowiek zaiste... Powierzchowność jego nie przedstawia nic nad‧zwyczajnego: wzrost średni, rysy twarzy typowo żydow‧skie, tylko jedne oczy mają niezwykły wyraz.
Erostas postanowił bronić rabi Pawła; Żydzi stawili go przed sąd i podnieśli straszne wrzaski, gdy obrońcy ujęli się za podsądnym; zajadły motłoch groził rozszarpaniem.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 Nastepna>>