Światła i cienie





— wykrzyknął ze smutnym uśmie‧chem — ty jeden jesteś prawdziwym artystą, któremu nikt nie śmie pozazdrościć laurów.
Gdy widzę, jak ze sceny rozciągasz panowanie nad duszami zebranych, jak im każesz śmiać się lub płakać, kochać, mścić się i nienawidzić razem z tobą, to nieraz żałuję, że
nie możemy zamienić ról naszych; chętnie oddałbym ci ko‧ronę i został aktorem.
— Żartujesz z twego sługi, imperatorze!—odparł zmieszany Parys.
— Jakże nudnem jest życie—rzekł tego wieczora Nero do Tigellinusa, gdy zostali sami — tu przynajmniej mam swobodę, lecz niestety, nie mogę jej używać w ca‧łej pełni, bo
mąci mi ją myśl, że trzeba będzie wracać
do Rzymu, gdzie czekają mnie tak ciężkie obowiązki: posiedzenia senatu, sądy, ceremoniał dworski.
— Czemuż poddajesz się temu wszystkiemu, czyż nie masz własnej woli? Któż ośmieli się żądać, abyś zdawał sprawę z tego, co czynisz?—rzekł Tigellinus.
— Przedewszystkiem moja matka — odparł Nero.
— Masz tylko jeden powód obawiać się Au‧gusty.
— Jaki?
Tigellinus pochylił się ku niemu z miną taje‧mniczą.
— Twoja matka, cesarzu, w ostatnich czasach nadto według mnie zajmowała się Brytanikiem — szepnął.
— Mam pewne podstawy przypuszczać, iż żałuje, że utorowała ci drogę do tronu; strzeż się, Neronie, dopóki żyje Brytanik, tron twój pewnym nie jest.
Na czoło Nerona wystąpiła brózda głęboka; rzu‧cone zręcznie przez intryganta ziarno podejrzenia poczęło kiełkować w jego duszy.
Tigellinus z zadowoleniem czytał to w jego po‧nurem spojrzeniu.
— Zajmę twoje miejsce, Burrusie — mówił sobie— zostanę najpierw prefektem pretoryanów, a potem...
Wysoko sięgał ten próżny, pozbawiony zupełnie zasad moralnych człowiek. Chciał wybić się jaknajwyżej, nie przebierając w środkach.
Nero był ostatnim z rodu, a prefekt pretoryanów miał za sobą wojsko...


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 Nastepna>>