Światła i cienie





Do starszych młodzieńców przyłączał się często młodszy brat Tytusa, Domicyan, do którego Brytanikus czuł niewytłomaczoną niechęć i najczęściej oddalał się za jego
przybyciem.
Chociaż chłopiec miał rumianą ładną twarzyczkę i miłe spojrzenie, Brytanikus czytał jednakże na dnie błękitnych jego oczów srogość, którą widział w źreni‧cach
młodych kociąt.
Wespazyan zupełnie innym był tutaj człowiekiem, niż na dworze Nerona.
Nie wstydził się kmiecego swego pochodzenia, śmiał się głośno i rubasznie, gdy pochlebcy usiłowali wywieść jego ród od Herkulesa, za
to z prawdziwą przyjemnością opowiadał
przy stole gośćmi otoczonym, historyę Cyncynata i Fabrycyusza, których powołano od pługa na obrońców ojczyzny.
Zaj‧mował się teraz gorliwie gospodarstwem: konie, bydło, owce, kury, oraz indyczki interesowały go zarówno, jak zbiory w polu, a po całodziennym ruchu zajadał z apetytem
świeżą śmietanę, jajka, ciasto domowego wypieku i owoce ze swego sadu.
W całej pełni używał on odpoczynku na łonie natury w najbliższem otoczeniu, zdała od światowych intryg i namiętności ludzkich.
Była przepowiednia, iż na ramionach Wespazya‧na spocznie z czasem purpurowy płaszcz imperatorów rzymskich, on wiedział o tej przepowiedni, lecz nie lu‧bił, gdy mu ją
przypominano.
— Czy sądzicie, że tytuł imperatora lub widok mej głowy, odbitej na medalu, uczyniłby mnie szczęśliwszym? — odpowiedział wówczas z czołem posępnie zmarszczonem.
Mały Domicyan miał inne pod tym względem przekonania, jego dziecinna twarzyczka mieniła się, gdy kto wobec niego wspominał ową przepowiednie.
błękitne jego oczy błyszczały wówczas chciwością, a na gładkiem czole osiadał wyraz pychy.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 Nastepna>>