Reklama:





Zapraszamy:





Światła i cienie





— Wstyd mi powtarzać takie słowa, lecz gdy boski imperator każe, powiem, powiedziała: "Syn mój przysyła mi cząstkę, nie bacząc na to, że wszystko, co posiada, pochodzi ode
mnie; może chce mi dać do zro‧zumienia, iż nie mam już żadnych praw tutaj; niechże zatrzyma sobie te stroje, dla mnie są tutaj inne rze‧czy, stokroć większą wartość mające.
" To powiedziaw‧szy, powstała, odsunęła nogą leżącą na ziemi suknię i wyszła z komnaty.
Neron sam sobie w duszy przyznawał, iż niedeli‧katnie postąpił, lecz gdy wobec przyjaciół tak skarconym został za swój postępek, zakipiała w nim krew i oczy jego zapalały
gniewem; tembardziej oburzył się, iż widział uśmiechy na ustach przyjaciół, szczęściem przyszedł mu w pomoc Othon.
— Nie zwracaj na to uwagi — rzekł — Agrypina zapomniała w tej chwili, że teraz ty jesteś cezarem.
— Augusta myśli, żeś jeszcze chłopcem w todze bramowanej purpurą — odezwał się złośliwie Vestinus.
Neron począł chodzić szybkimi krokami po ko‧mnacie, dwa uczucia miotały jego sercem: obrażonej próżności i niepokoju, jakie następstwa pociągnie za sobą nierozważny jego
postępek...
Nie otrząsnął się on jeszcze całkowicie z pod wpływu matki, obawiał się jej, wiedział, jak straszną umiała być w gniewie, jak nieumiarkowaną w niena‧wiści...
— Nie znoszę Rzymu—odezwał się naraz—zbrzy‧dło mi panowanie... Co mi przyjdzie z purpury, gdy nie jestem panem niezależnym?
Pragnę żyć i używać, ze‧rwę te więzy, które mnie krępują, umiem śpiewać, po‧jadę do Aleksandryi, będę zarabiał na życie...
Zresztą astrologowie obiecali, iż zostanę królem Jerozolimy, więc dążyć powinienem do Azyi, tutaj dłużej nie wy‧trzymam.
Ulżywszy sercu słowami, rzucił się na krzesło.
Czerwone plamy wystąpiły na jego policzki, zmru‧żył oczy, chwilę siedział milczący, poczem zerwał się znowu.
— Jak matka może tak mi ubliżać!
— zawołał — gdybym posiał Oktawii taką szatę, byłaby w niebie.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 Nastepna>>