Reklama:





Zapraszamy:





Światła i cienie





— rzekła z uśmiechem,— czyż nie wiesz, jak pragnę, abyś córce Klaudyusza okazywał przynajmniej publicznie względy należne przyszłej twojej małżonce?
Opuszczając salę uczty wcześniej, uchybiasz jej. Czy Brytanik pozostał także?
— O, nie! — odparł Nero. — Tego zepchnęłaś już przecież, matko, na ostatni plan.
Przy uczcie siedział na końcu stołu, a potem został wysłany na spoczynek razem z innymi chłopcami i ich pedagogami. Nieraz żal mi go doprawdy...
— A dlaczego tak uczyniłam, niewdzięczniku? — zapytała, — czyż nie w tym celu, abyś ty nosił purpurę rzymskiego imperatora? Nie dla tego słabego chłopca korona.
Czy wiesz, — dodała z pogardą, — czem zdobyłam sobie jego serce?
— Czemże?
— Obiecałam mu podarować gadającego drozda.
— Daj lepiej mnie, matko, tego ptaka!
Drozd umiejący mówić tak jak twój — to taka rzadkość!...
— Nie, Neronie! Takiemi głupstwami niech się zajmuje Brytanikus, ciebie czekają poważniejsze zabawki.
Z oczu Nerona strzelił ponury błysk. Zmrużył powieki.
— Gniewny dziś jestem na niego! — rzekł.
— Cóż ci zawinił? — zapytała matka.
— Spotkałem go rano w domu Helecyusza i powiedziałem grzecznie "dzień dobry!" on zaś, wiesz, matko, jak się do mnie odezwał?
— Jakże?
— Witam cię, Ahenobarbusie! Ahenobarbus!
(1) nie cierpię tego przezwiska, on wie o tem i chciał mi ubliżyć, a przecież jam bliższy boskiego Augusta, niż on.
Agrypina uśmiechnęła się.
— Głupstwo!
nie bierz do serca uchybień Brytanikusa. Nie jest on dla ciebie niebezpiecznym.
— Ręczę, że Narcissus, lub Deusus z Pudensem namawiają go, by mi dokuczał. Oni z nim trzymają.
— Narcissus, — powtórzyła Agrypina. — to niebezpieczny wróg, należy się go strzedz. Dobrzeby było usunąć go z drogi.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 Nastepna>>