Światła i cienie





Odparłem, że nie stać mnie na tak kosztowny podarek, bo gdybym pozbawił Rzym ciebie, wywołałbym bunt niechybny.
— Mnie nikt nie chwali — odezwał się z goryczą Alitorus.
— I tobie opowiem podobną anegdotę. — rzekł do niego Petroniusz.
— Był u mnie poseł od prokonsula Afrykańskiego, który widział jak pięć osób przedsta‧wiałeś jednocześnie na scenie i zachwycony powiedział mi o tobie: "Ten człowiek ma
jedno ciało, ale dusz musi posiadać kilka."
Alitorus, słysząc tak pochlebne słowa, nie zazdro‧ścił już towarzyszowi.
Czas jakiś rozmawiano jeszcze o zajmującem przedstawieniu, wreszcie poczęto się żegnać.
Rozeszli się wszyscy zadowoleni, bo nuda i niesmak ustąpiły z serca Nerona i jego gości, a Grek i Żyd otrzymali hojne wynagrodzenie: każdy po 12,000 sestercyi.
Ważne miejsce odtąd wśród rozrywek, jakich używali mieszkańcy w willi Polluks, zajmował dyletantyzm literacki i artystyczny.
Młode grono, spoczywając na łożach po uczcie, lubiło słuchać czytania poezyi.
Pewnego dnia Epafrodytus oznajmił, iż otrzymał nową satyrą, nieznanego autora.
Nero kazał mu odczytać utwór bezimienny i za‧ciekawił się odrazu.
Poeta we wstępie zastrzegał sobie, że nie przyj‧muje odpowiedzialności za przytoczone fakty w satyrze i nie rączy za ich autentyczność, że powtarza tylko, co słyszał.
Ciekawość ogólna zaostrzała się coraz moc‧niej, gdyż słuchacze spostrzegli, że treścią, z prawdzi‧wym talentem napisanej satyry, są chwile śmierci ostat‧niego cesarza.
Nieznany poeta opowiadał, jak 13 października, gdy Klaudyusz pasował się ze śmiercią, Merkury czynił wymówki Parkom, że nie chcą przeciąć nici żywo‧ta męczącego się
cesarza i oszczędzić kompromitacyi astrologom, którzy już od lat trzynastu wróżą mu śmierć.
— Jeśli tak chcesz koniecznie, aby umarł, niech‧że się stanie twoja wola!


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 Nastepna>>