Reklama:





Zapraszamy:





Światła i cienie






Tigellinus zapisał sobie głęboko w pamięci tę odpowiedź.
Petroniusz, który sprzeczek nie lubił, skierował rozmowę na inny przedmiot i prosił Lukana, aby odczytał swoje wiersze, napisane na cześć Nerona.
Poeta zadość uczynił temu żądaniu; młody impe‧rator słuchał go z widocznem zadowoleniem, pełen pochlebstw dla niego wiersz upajał go.
Następnie Pe‧troniusz odczytał swój poemat o oblężeniu i rabunku Troi; ten utwór podobał się również Neronowi, gdyż
słuchał z wielkiem przejęciem, a gdy poeta doszedł do
opisu pożaru, cesarz zerwał się i zawołał z zachwytem:
— Jakżebym pragnął oglądać miasto w płomie‧niach, dla tego jednego widoku warto żyć!
I ja próbowałem kiedyś tego opisu.
Obecni poczęli go prosić, aby im go przeczytał.
Nero nie dał się długo namawiać: zadeklamował cały ustęp, każdy wiersz tego nędznego utworu grzeszył fałszywym patosem i brakiem talentu, nikt nie odważył się jednak
powiedzieć tego głośno, a nawet większość chwaliła lub biła oklaski.
— Tak kwiecistym i jędrnym stylem nie przesy‧cą się najzdolniejsi poeci — rzekł Lukan.
— On drwi z ciebie, widziałem uśmiech na jego ustach!—szepnął do ucha Neronowi Tigellinus.
Lucan posłyszał tę uwagę, lecz nie zdradził się.
— Tak, boski imperatorze—mówił dalej — te wier‧sze żyć będą długo.
— Z pewnością dłużej od twoich — wtrącił Tigel‧linus, patrząc na niego wyzywająco.
— Twój charakter pochopny do wzniecania kłótni ściągnie ci jeszcze kiedy niełaskę cesarza rzeki do niego Petroniusz, który cenił nadewszystko spokój.
— A cóż ty sądzisz o utworach Lukana i Persyu‧sza?—zapytał go Nero.
— Lukan jest więcej retorykiem, niż poetą, a Per‧syusz nawet w poezyi nie zapomina o swoim ukochanym stoicyzmie - odparł Petroniusz.
Nerona ubodła jego niejasna odpowiedź: wierzył w szczerość jego sympatyi i dbał o jego zdanie.
— Parysie!


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 Nastepna>>