Reklama:





Zapraszamy:





Światła i cienie






— Śmierć nie jest nieszczęściem, Oktawio,—od‧parł Brytanikus, całując ją w czoło, — pamiętaj o tem i oswój się z myślą, że mnie stracić mogą niedługo.
I teraz dopiero powtórzył siostrze swoją rozmo‧wę z Neronem, czuł, iż powinien ją przygotować do tego, co mu grozi.
— Jeśli jest życie przyszłe, jak wierzą chrześci‧janie; jeśli czeka w tem życiu nagroda tych, którzy cierpieli na ziemi niewinnie, to czemuż mam się lękać śmierci, a ty
czemu masz płakać, gdy umrę? — mówił z przejęciem.
— Bogowie są nadto okrutni dla mnie! — zawo‧łała Oktawia ze łzami.
— Czy wierzysz jeszcze w te śmieszne rzymskie bóstwa?—zapytał książę.
— One wyobrażają Boga niewidzialnego, którego chrześcijanie sprawiedliwym, miłosiernym i nieskończenie dobrym nazywają; więc Bóg nie powinien zabierać mi ciebie, ja cię
stracić nie mogę, bo ciebie mam jednego! — odparła nerwowo.Łkanie przerwało jej mowę.
Brytanikus objął siostrę ramieniem.
— Ufajmy, że cokolwiek nas spotka, będzie zesłaniem przez Tego, którego serca nasze zaczynają kochać,— szepnął, — wierzmy, że będzie to z dobrem naszem!...
* * *
Złe instynkta Nerona rozwijały się tem swobodniej, że młody imperator od rana do wieczora otoczony był pochlebcami.
Gdy Tigellinus, jeden z gorszych owych pochlebców po odbytych Saturnaliach, ostatni opuścił salę, wówczas cezar, gniewny na brata, siedział zamyślony.
Słyszał w duszy głos ponury, który mówił do niego:
— Brytanikus musi umrzeć.
Ten głos przeraził go.
Wtem wzrok jego spoczął na dwóch marmuro‧wych biustach, umieszczonych tutaj niegdyś przez Klaudyusza; biusty te przedstawiały jego samego i Bryta‧nikusa w latach dziecinnych.
Tyle lat mieszkali pod jednym dachem, bawili się razem; przypomniał sobie, iż zanim Agrypina rozwinęła sieć swoich intryg, istniał nawet między nimi cień przywiązania, uczucie
to drgnęło w nim teraz.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 Nastepna>>